Przed tygodniem była radość po efektownym zwycięstwie z Olimpikiem, a w następnej kolejce nastąpiła totalna katastrofa. Biało-czarni pojechali do Lęborka na mecz z beniaminkiem ligi. Wydawać by się mogło, że Pogoń będzie łatwym przeciwnikiem i kolejna wygrana jest tylko formalnością. Rzeczywistość okazała się przewrotna i brutalna. KS Olivia została upokorzona przez ambitnych zawodników gospodarzy. Porażka 1:6 była najmniejszym wymiarem kary dla piłkarzy rocznika 1995.
Niestety kilku „zawodników” biało-czarnych przeszło obok meczu. To najłagodniejsze słowo jakiego można użyć w stosunku do zachowania i podejścia sportowego niektórych osób z drużyny. Dłuższy komentarz pod ich adresem jest w tym miejscu zbędny. Jeśli nadal chcą grać w piłkę na poważnych zasadach, to muszą się zastanowić nad swoim podejściem do określonych obowiązków w klubie. W przeciwnym wypadku dalsza współpraca, to strata czasu dla zainteresowanych stron. Ostatnia upokarzająca porażka jak w soczewce skupiła wszystkie problemy drużyny. Brak zaangażowania na treningach, opuszczanie obowiązkowych zajęć i odpuszczanie meczów ligowych - to główne przyczyny obecnego stanu rzeczy. Na czystym talencie, bez włożonego własnego wysiłku, daleko się nie zajedzie. Dokładnie pokazał to ostatni sezon. Runda jesienna była wyśmienita (mistrz ligi - Lechia - została rozbita na swoim boisku), na wiosnę przyszła tendencja spadkowa i coraz słabsze wyniki w rozgrywkach.
Te gorzkie słowa nie są skierowane pod adresem całej drużyny. To apel do „zawodników”, którzy dobrze wiedzą o kogo chodzi w tej relacji. W zespole są osoby, którym zależy na prawidłowym szkoleniu i traktują trenera Jacka Zygało bardzo poważnie. Wiedzą, że poświęcił się on drużynie bez reszty i jego czas traktują z należyta powagą i oddaniem. Na nich zawsze można liczyć. Swoją pracą konsekwentnie nadrabiają braki w talencie i wyszkoleniu. Ich czas nadejdzie niedługo.
O meczu w Lęborku wystarczy napisać, że już po pierwszej połowie wszystko było jasne. Pięć goli strzelonych przez gospodarzy ustawiło spotkanie. Honorową bramkę zdobył Mateusz Wons. Wydarzenia w Lęborku miały też swoje dalsze konsekwencje. Po meczu w prawach zawodnika został zawieszony Damian Belecki. W niedzielę do Oliwy przyjeżdża Arka Gdynia. Podobne podejście jak w ostatnim spotkaniu grozi kompromitacją nie tylko dla drużyny, ale również całego klubu...
Pogoń Lębork – Olivia 6:1 (5:0)
Bramka: Wons.
Skład: Olczak – Jakowski, Narloch, Bartoszewicz, Wons - Raczkowski, Umański, Kugiel, Janukowicz - Tomaczkowski, Grosz oraz Toporski, Kowalewski, Skrzyński, Zawadzki.
Olivian |