Wymęczone zwycięstwo z Połchowem

17 listopad 2009
Jutro biało-czarni zagrają z Lechią o 'być albo nie być' rocznika 1995 w grupie mistrzowskiej...
fot. myst
Jutro biało-czarni zagrają z Lechią o 'być albo nie być' rocznika 1995 w grupie mistrzowskiej...

Na kilka dni przed wyznaczonym terminem meczu z Kaszubami Połchowo nie było wiadomo czy w ogóle spotkanie się odbędzie. Epidemia grypy, która zaatakowała Pomorze, przetrzebiła drużynę rocznika 1995. Na mecz udało się zebrać zaledwie jedenastu zdrowych zawodników. Olivia nie mogła sobie pozwolić na stratę punktów w tym meczu.

Pomimo braku kilku zawodników z podstawowego składu, biało-czarni z impetem ruszyli na swojego przeciwnika. Grali konsekwentnie do przodu, wymieniali dużo podań i stwarzali sytuacje do zdobycia bramek. Wszystko układało się idealnie do okolic pola karnego. Napastnicy Olivii tego dnia byli fatalnie dysponowani. Raz za razem trwonili sytuacje, wypracowane wcześniej, mozolnie przez kolegów. Wyśmienite sytuacje bramkowe marnował szczególnie Mateusz Wons. Miał czas, miejsce i idealne pozycje do umieszczenie piłki w siatce, niestety konsekwentnie strzelał wprost w golkipera gości lub obok jego bramki. Olivia takich klarownych sytuacji miała bez liku. Już po 40 minutach biało-czarni mogli zapewnić sobie wysokie prowadzenie w tym meczu. Czas uciekał, a wynik pozostawał bez zmian. Goście z Połchowa nie zamierzali ułatwiać gospodarzom zadania i z konsekwencją wybijali piłkę jak najdalej od swojej bramki. Pierwsza część spotkania zakończyła się niespodziewanym, bezbramkowym rezultatem.

W drugiej odsłonie „spektaklu” przy Kościerskiej obudził się w końcu Damian Kugiel. Po dośrodkowaniach Kamila Bartoszewicza dwa razy celnie główkował. Bramkarz z Połchowa nie miał przy tych strzałach nic do powiedzenia. Chwilę później rezultat meczu podwyższył Wons, po ładnym lobie zza pola karnego i na tym emocje na boisku się skończyły. Do głosu doszli goście, a właściwie oliwianie przestali grać i zespół z Połchowa zdobyły honorowe trafienie. Wynik spotkania w samej końcówce ustalił Karol Grosz, dobijając piłkę po uderzeniu Kugiela.

Jutro w Oliwie o godz.14 odbędzie się zaległy mecz z Lechią II. Dla biało-czarnych jest to mecz o uzyskanie promocji do pierwszej „piątki”. W rundzie wiosennej pięć pierwszych zespołów z dwóch grup utworzy ligę rywalizującą o końcowy triumf. Na chwilę obecną Olivia zajmuje siódme miejsce i tylko wygrana umożliwi gospodarzom udział w przyszłorocznych meczach o mistrzostwo. Każda strata punktów, spycha oliwian poza pierwszą „piątkę”. Biało-zieleni już zapewnili sobie mistrza jesieni i zagrają wyłącznie o prestiż. Jednak pojedynki derbowe zawsze dostarczają emocji i stoją na wysokim poziomie. Biało-czarni sami zgotowali sobie ten los i muszą wykorzystać szansę, jaką przed nimi otworzyła ligowa tabela. Niestety nadal epidemia grypy zbiera żniwo wśród piłkarzy Olivii i do meczu z Lechią trener Jacek Zygało nie będzie dysponował pełną kadrą meczową.

Olivia – Kaszuby Połchowo 4:1 (0:0)

Bramki: Kugiel 2, Wons, Grosz.

Skład: Olczak(41. Zawadzki) – Grzymała, Narloch, Bartoszewicz, Kowalewski - Jankowski, Kugiel, Skrzyński, Umański - Wons, Grosz.



Olivian

 
 
  
 
 
lp.DrużynaMPtk+-
1Olimpic05000000
2Ustka012300
3Słupsk010000
4Lębork05600
5Zatoka03400
6Orkan03200
7Jedynka0000
8Bałtyk0000
 
 
  
 
 
lp.DrużynaMPtk+-
1Rozstaje0000
2Fosfory0000
3Klukowo0000
4Olivia0000
5Sulmin0000
6Rusocin0000
7Lechia0000
8Polonia0000
 
 
  
 
 
Od 20.10.2008
odwiedziło nas:
867584

Aktualnie osób na stronie:
6